"Tylko jedno spojrzenie" – polskie gwiazdy uwielbiają Harlana Cobena. "Mamy wielką frajdę, wielką radość"
Nikodem Pankowiak
9 marca 2025, 12:16
Czy z pracą nad adaptacją powieści światowej sławy pisarza wiąże się dodatkowa odpowiedzialność? Obsada serialu "Tylko jedno spojrzenie" odpowiada na to pytanie i przy okazji zdradza, jakim człowiekiem jest Harlan Coben.
Czy z pracą nad adaptacją powieści światowej sławy pisarza wiąże się dodatkowa odpowiedzialność? Obsada serialu "Tylko jedno spojrzenie" odpowiada na to pytanie i przy okazji zdradza, jakim człowiekiem jest Harlan Coben.
"Tylko jedno spojrzenie" to już trzeci polski serial serwisu Netflix oparty na książce Harlana Cobena. Z okazji jego premiery redakcja Serialowej miała okazję porozmawiać z obsadą serialu, od której usłyszeliśmy co nieco o pracy z autorem oraz świadomości, że produkcja, nad którą pracują, będzie emitowana na całym świecie.
Tylko jedno spojrzenie – obsada o współpracy z Cobenem
"Tylko jedno spojrzenie" to historia Grety (Maria Dębska), którą tajemnicza przeszłość dopada w najmniej spodziewanym momencie, gdy trafia na stare zdjęcie, na którym widzi swojego męża (Cezary Łukaszewicz). Ten zaprzecza, by to on widniał na fotografii, ale chwilę później znika wraz z nią, a Greta rozpoczyna jego poszukiwania. Choć książka, na której oparto serial, wyszła spod pióra niezwykle popularnego pisarza, Cezary Łukaszewicz przyznał, że starał się o tym nie myśleć podczas pracy na planie.
— W życiu staram się podchodzić do tego [tak, że] nie do końca mnie to obchodzi. Ja wykonuję swoje zadanie, a później co się z tym dzieje… Jestem wdzięczny sobie samemu, że tak podchodzę do rzeczy. (…) Mamy wielką frajdę, wielką radość, bo podobno w Nowym Jorku będzie wisiał plakat z naszymi twarzami. Nawet się umawiamy na to, żeby polecieć razem i sobie zrobić zdjęcie z tym plakatem.
Maria Dębska dodaje, że praca nad serialem, który będzie dostępny na całym świecie i został oparty na powieści tak znanego pisarza, była dla niej wyróżnieniem. Jednocześnie aktorka wspomina, że Coben był mocno zaangażowany w cały proces powstawania serialu i, gdy w końcu mieli okazję poznać się osobiście, zrobił na niej bardzo dobre wrażenie.
— Czułam wyróżnienie i czułam ekscytację, ale też po raz pierwszy pracowałam nad serialem, w którym autor powieści, na bazie której pracowaliśmy, jest tak aktywny i tak obecny. Mimo tego, że był za oceanem, to jednak cały czas czuliśmy jego obecność. No i ta świadomość, że nasz serial będzie w 190 krajach i że jest oparty właśnie na na powieści Harlana, więc zobaczy go pewnie dużo osób… Jestem podekscytowana. (…) [Harlan Coben to] cudowny człowiek, bardzo otwarty, bardzo zaangażowany. Myślę sobie, że to jest wspaniała cecha, że masz wielki sukces, że czytają cię na całym świecie, że twoje książki są przenoszone na ekran, a mam poczucie, że on się tym ekscytuje jak mały chłopiec, który wypuszcza do świata coś, co jest dla niego ważne.
Tylko jedno spojrzenie – obsada opowiada o serialu
Piotr Stramowski, grający w serialu Jimmy'ego D., niegdyś popularnego muzyka, którego losy są mocno związane z Gretą, przyznaje, że występ w produkcji, która będzie dystrybuowana w na całym świecie, to bardzo niecodzienna sytuacja.
— Zawsze jest ciekawe brać udział w ekranizacji książki, jeszcze tak szeroko znanej całej publiczności na całym świecie. Zwłaszcza, że książki Harlana są bardzo dobrze sprzedawane wszędzie i jest chyba z królem ekranizacji (…) Więc wiąże się to oczywiście z tym, że pole eksploatacji się rozszerza, będziemy w prawie 200 krajach. Generalnie jest to coś nowego, więc nie wiem troszeczkę, jak do tego podejść, bo jestem pierwszy raz w takiej sytuacji.
Podczas rozmowy z autorem książki "Tylko jedno spojrzenie" zapytaliśmy, czy będą kolejne polskie seriale Harlana Cobena. Pisarz zdradził nam także, skąd wziął pomysł na historię z książki "Tylko jedno spojrzenie". A jeśli jeszcze nie wiecie, czy warto oglądać produkcję Netfliksa, koniecznie przeczytajcie naszą recenzję: Tylko jedno spojrzenie – recenzja serialu.