Czy "The Pitt" jest inspirowany rzeczywistością? Twórcy serialu zdradzają, skąd biorą swoje pomysły
Karol Urbański
7 lutego 2025, 15:02
Twórcy "The Pitt" wzięli sobie za cel stworzenie możliwie najbardziej realistycznego serialu medycznego. W jakim stopniu zatem tytuł inspirowany jest rzeczywistością? Skąd filmowcy biorą pomysły na kolejne medyczne przypadki?
Twórcy "The Pitt" wzięli sobie za cel stworzenie możliwie najbardziej realistycznego serialu medycznego. W jakim stopniu zatem tytuł inspirowany jest rzeczywistością? Skąd filmowcy biorą pomysły na kolejne medyczne przypadki?
Dziecko przypadkiem zjadło żelki z marihuaną i nie sposób go wybudzić. Bezdomny wpuścił szczury na ostry dyżur. W międzyczasie karetka została skradziona z podjazdu do szpitala. W "The Pitt" dzieje się bardzo dużo, a jak wiele z tego, co obserwujemy na ekranie, wydarzyło się naprawdę?
The Pitt – skąd twórcy biorą pomysły? Wyjaśniamy
"The Pitt" to przełomowy serial medyczny, w którym na przestrzeni 15 odcinków 1. sezonu obserwujemy 15-godzinną zmianę medyków szpitala klinicznego w Pittsburghu. Każdy odcinek odpowiada jednej godzinie spędzonej na ostrym dyżurze, w trakcie której do placówki przybywają kolejni pacjenci z nierzadko kuriozalnymi przypadkami. Czy te są wymysłem twórców? A może biorą się z rzeczywistości?
Odpowiedź na to pytanie Serialowa uzyskała podczas konferencji prasowej z twórcami, która odbyła się na planie "The Pitt" w Los Angeles. Okazuje się, że za włączanie do fabuły medycznych przypadków pacjentów odpowiada "sekretna broń w postaci dr. Joego Sachsa", kultowego lekarza, a zarazem filmowca (m.in. scenarzysty), z którym twórcy współpracowali już w czasach pamiętnego "Ostrego dyżuru".
— Ten serial posiada tajną broń w postaci dr. Joego Sachsa, który jest naszym konsultantem, producentem i scenarzystą, a przy tym nadal jest praktykującym lekarzem ostrego dyżuru. Zagląda do czegoś, co sam nazywa swoim kuferkiem, i wyciąga z niego prawdziwe przypadki i naprawdę świetne pomysły. I nigdy mu się to nie wyczerpało – powiedział Noah Wyle, ekranowy dr Robby, a zarazem producent wykonawczy serialu.
Wypowiedź gwiazdora serialu uzupełnili pozostali współtwórcy "The Pitt", czyli R. Scott Gemmill i John Wells. Pierwszy z nich zauważył, że "kuferek" dr. Sachsa mimo wszystko "leci już na oparach", z kolei drugi uspokoił, że prócz doświadczonego medyka produkcja korzysta również z usług innych konsultantów bardzo często obecnych na planie.
— Mamy też trzech innych lekarzy, którzy pracują na planie w pełnym wymiarze czasowym. Oprócz tego mamy też bodajże osiem pełnoetatowych profesjonalnych pielęgniarek na ostrym dyżurze, które są tutaj prawie przez cały czas. Otrzymujemy więc wiele informacji od społeczności medycznej i upewniamy się, że naprawdę zachowujemy autentyczność tego, czym naprawdę jest doświadczenie [ostrego dyżuru] – dodał Wells.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o serialu, koniecznie sprawdźcie, co wydarzy się dalej u dr. Robby'ego w "The Pitt". Jeśli z kolei interesuje was przyszłość projektu, sprawdźcie, jakie są szanse na to, czy będzie 2. sezon "The Pitt". W międzyczasie rzućcie okiem na naszą opinię o projekcie, sprawdźcie ją tu: The Pitt – recenzja serialu.